||gdy do głodnych należy chleb, który zatrzymujesz dla siebie,do nagich ubranie,które ukrywasz przed nimi,bosym należy się obuwie powierzone tobie, potrzebującym srebro które skrzętnie zabezpieczyłeś przed ich okiem, jeśli czynisz właśnie tak, to znaczy że właśnie ty, stając się istotą dobrej woli, niezliczonym mógłbyś pomóc...||

sobota, 8 lipca 2017






w promieniu księżyca
szukam bliskości twojego oblicza
wstrzymanego oddechu
dotknięcia dłoni
wszystkiego
do czego myśl nas skłoni
drżące fatamorgany
wiatrem niesione wśród wydm
suną w księżyca zenicie
bledną jak gwiazdy o świcie
zodiaków korowody
a w nich zmiany i życie
w pustynnym suchym powietrzu
słowa cichutko szeleszczą
odchodzą samotności
muskane dotykiem miłości
tajemnica stworzenia tej ciszy
w której ty wiecznie mnie słyszysz
a ja każde westchnienie
także w podróż zamienię
hen w nieskończoność
i nic już co niewiadomą
nie dzieje się więcej samo
takie malutkie muśnienie
pierwsze uczucia  prawo
gdy miłość nie jest zabawą




...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz