||gdy do głodnych należy chleb, który zatrzymujesz dla siebie,do nagich ubranie,które ukrywasz przed nimi,bosym należy się obuwie powierzone tobie, potrzebującym srebro które skrzętnie zabezpieczyłeś przed ich okiem, jeśli czynisz właśnie tak, to znaczy że właśnie ty, stając się istotą dobrej woli, niezliczonym mógłbyś pomóc...||

wtorek, 18 kwietnia 2017




 czy ty go znasz
tej czarnej nocy bezmiar
cisze jak najgłębszy bas
snu który śnic przestał
modlitwa dzika której
Bóg nie wysłuchał
i choćby świat
bić sercem ustał
jemu cóż..
ta sama pustka...
obojętność..kwiat rozpadu
bez jazgotu dojść do ładu
z tą naturą
toć w niej śladu
najmniejszego ciepła
skierki snu o lepszym świecie
czy pamietasz
to jezioro w lecie
cicha noc półmrok kwilił
dziewczę muza
której szkoła dom ojczyzna
w proch.. anieli mili
ptak gdy się do lotu sili
tak też wzlot
w bezwzględnym niebie
ech te oczy
czarny krzemień
toczą fale po jeziorze
ktoś kto może lecz nie może
jak tu ujrzeć czarną zorzę
bo on dowiódł sobie pewniej
że to ogień serce toczy
on nim Boga zauroczy
o te nieśmiertelne dusze
wszystkie puste
wtedy puste..
zniżyć mu sie do kochania
poza dźwiękiem
to przeprawa...
jak przez azbestowe morze
padniesz w klęsce na kolana
ten do spania cię ułoży
Jaśka ci pod głowę włoży 
krztyna ciepła
prostych uczuć
jakże obca tej depresji
Przebóg..mnie ta dusza niosła
w każdym słowie w każdej pieśni
hej , wy bezboleśni
już kochałem..
to czas przeszły ..
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz