||gdy do głodnych należy chleb, który zatrzymujesz dla siebie,do nagich ubranie,które ukrywasz przed nimi,bosym należy się obuwie powierzone tobie, potrzebującym srebro które skrzętnie zabezpieczyłeś przed ich okiem, jeśli czynisz właśnie tak, to znaczy że właśnie ty, stając się istotą dobrej woli, niezliczonym mógłbyś pomóc...||

czwartek, 23 lutego 2017






jeżeli otulę się mgieł osnową
tak że zło mnie więcej nie zobaczy
ominie niczym jacht górę lodową

lub sprzędę się w deszczu z kroplami  w tęczy
wierząc że mój obraz twych myśli nie zmęczy

albo mchem pod bosą stopą na chwilę zostanę
pośród sosen czułym wiatrem kołysanych

motylem barwnym w dziecięcej dłoni
nektaru łykiem dla ust spragnionych

znakiem przy drodze przed każdym nieszczęściem
takim co zawsze ku dobru zwiedzie

wyciągniętą dłonią na skraju przepaści
ksiegą przyszłości dla myśli jasnych

olśnieniem każdemu kto chce dobro czynić
energią materią decyzji własciwych

a jeśli też zechcę by każdy był takim
od niemowlęcia po tchnienie starca

gdybyś uczynił to wszystko,Ojcze ...
nikt by nie pytał gdzie leży prawda




...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz