||gdy do głodnych należy chleb, który zatrzymujesz dla siebie,do nagich ubranie,które ukrywasz przed nimi,bosym należy się obuwie powierzone tobie, potrzebującym srebro które skrzętnie zabezpieczyłeś przed ich okiem, jeśli czynisz właśnie tak, to znaczy że właśnie ty, stając się istotą dobrej woli, niezliczonym mógłbyś pomóc...||

czwartek, 8 września 2016







jak dawniej bywało
tak przed dwu dniami
znów
stąpałam boso w środku nocy
świerki , sosny , takie polskie
drzewa od wiatru wygięte w jedną stronę
jesień rdzewiła pierwsze liście
słońce ,deszcz na przemian
w duecie, soczyście
kalejdoskop nieba podparły dwa wozy
konie z wiatrem myśli moje
do ciebie pobiegły ponad sosen zapachem
miasto było dżunglą
miasto ciemnym lasem..
oto
na dworcu w biedronce
kupilibyśmy bułki
pod mariotem  dziś parking
w śródmieściu słodka wata
zasłania dzieciom  główki
niedziela leniwa i mama i tata
nie ma komiksów z zabawną małpką
w nocy światłem wieżowców jasno
nie ma piwnicy koło miodziarni
indyjski sklep czas także zagarnął
bar pod kogutkiem nie jest już mleczny
i znow mogłam chodzić krokiem tanecznym
dom na mnie czekał za każdym zakrętem
zabrakło ciebie...
nie wiem..nic nie wiem...




...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz