||gdy do głodnych należy chleb, który zatrzymujesz dla siebie,do nagich ubranie,które ukrywasz przed nimi,bosym należy się obuwie powierzone tobie, potrzebującym srebro które skrzętnie zabezpieczyłeś przed ich okiem, jeśli czynisz właśnie tak, to znaczy że właśnie ty, stając się istotą dobrej woli, niezliczonym mógłbyś pomóc...||

środa, 6 lipca 2016







odejścia
ile we mnie zdumienia
na te sylwetkę za progiem
      ja  zajęta odkładaniem
ważnych spraw na potem
ważę dni ciężar
   przyjdą i dobre
jedna myśl tobie oddać ...
          i   znikasz...
   a tu tym odejściem
świtem w satynach dróg do codzienności
mgieł nawałnicą , zmartwień podmuchem
roztapiam się i znikam
jak element próżni w próżni
 niechby choć dzień dłużej...
pożegnania brak
herbata ostygła także ma smak
wieczorem zamyślę się
szklankę przytulę
wiem
że jesteś już duży
i nie ja wspierałam cię
gdy grałeś o tą pulę




...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz