||gdy do głodnych należy chleb, który zatrzymujesz dla siebie,do nagich ubranie,które ukrywasz przed nimi,bosym należy się obuwie powierzone tobie, potrzebującym srebro które skrzętnie zabezpieczyłeś przed ich okiem, jeśli czynisz właśnie tak, to znaczy że właśnie ty, stając się istotą dobrej woli, niezliczonym mógłbyś pomóc...||

sobota, 23 lipca 2016






nie myśl że to śnieg środkiem lata
zasypał drogę .. jeszcze nie
to sól jak szron biała pali wrzodem
co pokryje puchem na deszcz i pogodę

natura wody , czy znasz jej właściwość
kruszeje lodem ,łagodna muzyką
czy nawet dobrym słowem
inteligencja doskonała
minerał czysty choć pod nią skała
krzemu właściwość gdy z krzemu miałem
bursztynu nektar gdy bursztyn w niej działa
wibracją cząsteczek którą zalała
a sól..gdy wiatr...
żrąca materia stała





....






jeśli z przyszłości jakie skarby świata
brylanty diamenty bezwzględnych wyobraźni
na przekór deszczom gorącego lata
wskażesz mi biciem serc przewrotnych jaźni

a jeśli drugiej szansy otworzą się wrota
cóż tobie ślepiec, wierny dziad z pod płota
nachyli ku tobie swe żółte kwiecie
pomyślisz w duchu o tamtym lecie...

dziś złoci sie gryka, pszenica i żyto
wczoraj, krew niewinnych wzdłóż drogi
oto kosztowność obrzydłej sprawy
czyś milszy mi dzisiaj, o ty... bliski prawdy

nijak drogi do ciebie nie widać
choć ślad naznaczony, choć zmierzam tropem
ledwie  początku toć ledwie ksztyna
a  wszystko zdałoby się skończonym





...


wtorek, 19 lipca 2016






w sumie bez znaczenia
kto czego chciał
ile snów czy marzeń
kopciuszek z galerią pięknych dam
przegrał
choć czarodziejskie wdzianko
i buciki miał
księżycowe pieśni
kołyszą i księcia
łudząc panny że to
przyszły król do wzięcia
listy do ukochanej
żony starannie dobrane
kochanki ,przybytki
klęczniki i dywany
układ bezpieczeństwa zawoalowany
dublerzy na każdą okazję
szereg muzyków i księżycowych szermierzy
snują historię uczuć nieśmiertelnych
kopciuszek w tę wersje
na życzenie uwierzy
panna z długim snopem
w swej wysokiej wieży
warkocz w oknie zwinęła
miast myśliwego wołania
arab pod oknem koran rozłożył
że nietolerancja kulturalna
i że w swoim kraju swych zwyczajów
uprawiać gryki więc nie możesz
wścibski przed trzydziestu laty
w sen o rozwoju na upartego wlazł
krew przelał u nas
teraz swoje prawa  ma
bajkę o kopciuszku w cztery litery wsadź
do tej bajki, królewnę z siebie trzeba zrobić
lub przyjąć że książę  nocą
zdublowany w księżycowym sierpie
panny w konia robi
takie ponoć słabsze
ponoć ponętniejsze
oto to czemu wiatr
tej jednej
cale życie wiersze i piosenki grał
ją zaś w niezwyczajne moce ubrał
złotej rybki głosem świąt tu na życzenie tworzył
bullschitt
cały ten krach
trzydzieści lat
to potrzask
bóg mieszka w nas
o, to jedyne miejsce
i tylko za życia jedyne
gdzie go spotkać możesz..
reszta skarbie to bajek świat
póki niczego o pośmiertnym życiu
nie udowodnisz..






...






środa, 6 lipca 2016







odejścia
ile we mnie zdumienia
na te sylwetkę za progiem
      ja  zajęta odkładaniem
ważnych spraw na potem
ważę dni ciężar
   przyjdą i dobre
jedna myśl tobie oddać ...
          i   znikasz...
   a tu tym odejściem
świtem w satynach dróg do codzienności
mgieł nawałnicą , zmartwień podmuchem
roztapiam się i znikam
jak element próżni w próżni
 niechby choć dzień dłużej...
pożegnania brak
herbata ostygła także ma smak
wieczorem zamyślę się
szklankę przytulę
wiem
że jesteś już duży
i nie ja wspierałam cię
gdy grałeś o tą pulę




...