||gdy do głodnych należy chleb, który zatrzymujesz dla siebie,do nagich ubranie,które ukrywasz przed nimi,bosym należy się obuwie powierzone tobie, potrzebującym srebro które skrzętnie zabezpieczyłeś przed ich okiem, jeśli czynisz właśnie tak, to znaczy że właśnie ty, stając się istotą dobrej woli, niezliczonym mógłbyś pomóc...||

poniedziałek, 11 grudnia 2017





cisza jest jak rozmowa
nie patrzysz na opak
chwile takie ciche
westchnienie wtedy inne
rytm spotkania w ciszy
ruch powiew pogoda
we wszystkim mowa
co na potem schowasz
wzrokiem szepcze do ucha
cisza ... jesieni poducha



..

środa, 29 listopada 2017





a może monotonność
zwykła czasu skłonność
rosa świtem  gładź misterna
szept jesieni,oddech serca
mały skarb słoneczko z kosa
nić promyczków pieści osad
brązów w gamie pory roku
w żółciach zapyziałych stoków
migotliwa skierka
pośród dróg skrzyżowań
tęskna nuta nowa
prowadź słonko prowadź
czy Neapol port i mewy
pod błękitem szelest zwiewny
czy tam wiatr horyzont zmierzch
oddech wolny wręcz i wszech
może szum oliwnych gajów
stopy ślad na piasku w raju
może mi do ciebie bliżej
zamknę oczy sięgnę w ciszę
i nikogo nie pytając wiecej
pójdę tam
gdzie tlisz mi  pewniej



...

piątek, 24 listopada 2017






wiatr
przywiał
twego serca trwogę
o tę drogę

powolności radość
zdarzeń błachość
cisnął w cień
w trosce o kolejny dzień

o zmroku
nocą

westchnienia
suną smugą wzdłuż okna
łaknąc mego cienia
zdradź swe zamierzenia
nim czar chwili odleci
nim zapomnę
o chwilowej

piaskowej zamieci...





...

czwartek, 23 listopada 2017






mam tyle cichych miejsc
na niepogodę
dumam
gdzie zwrócić głowę
znasz tę bajkę o osiołku
taki wybór miał
worków podwieszonych
krocia
jak to w czasie ująć
popatrz
w tej podróży
tak bez końca
ciepły dotyk
lata słońca
dokąd jutro sny powiedzie
dzisiaj
teraz
nieśmiertelnik
wdzięcznie
z krzaczka główkę wzniesie
sięgaj po to co na przedzie
z boku , z tyłu,jutro
w przeddzień
mosty nigdy nie zburzone
oceany nie skończone..





...

środa, 22 listopada 2017





jeśli w ciemności i ciszy
bezbronny szept usłyszysz
drobny gest bez znaczenia
tak znajomy.. do złudzenia
jeśli serce nagle zadrży
troską dawno zapomnianą
wiedz że dźwięk w każdej chwili
w noc ,noc ciemną,bez wyrazu
w mleko w mgłach bez obrazu
beznamiętnie znacząc śladem
bezradnością przywiązaniem
choć pozornie ledwie szepty 

tak naprawdę trzaska gradem
Mojżesz również modlitw żarem
deszcz wyprosił..mannę z nieba
tak w pokorze, rozeznaniu
drzwi otworzę szerzej trwogom
bo do ciebie dojść nie mogą
w biały dzień i ciemną nocą
będę mądra i roztropna
tylko tym co tobie światem
roześmiana opętana
mnie nadzieją
mnie poezją
nie innaczej..
uschnę raczej
troski twej nie znając krosna
myśl do łodzi twojej wiosła
drżenie mgieł wygasłe echo
ja to przecież ...w sercu dziecko
nic co kluczem do twej duszy
nic mi już się nie ukruszy
złożę wszystkie wątki w sedno
czemu?
kocham cię
dlatego...

Marija poprosiła mnie o napisanie dla niej wiersza
oczywiście nie jest o Niej
           ale jest z dedykacją dla Marija Carmen Perez ...




...

piątek, 17 listopada 2017





podnieś mnie
ujmij za dłonie
tak długo
na czubkach palców chodzę
tylko wśród przyjaciół
śmieję pełnym głosem
kalendarz  ledwie
kreśli upływ czasu
statystyk termometrem
wsączam ducha w serce
w kuchni nad stołem
nad strawy milczeniem
powierzam sekrety
ziemniaczanej obierce
herbacie
cukrzane łyżeczki odliczam
zadań codziennych
esencja taktyczna
praca catarsis
siła eteryczna
tastarury twojej kwęk
w rozpędzie być może
do świąt nieść mnie będzie
jesteś mi Kartezjuszu?
kochasz mnie jeszcze?



...


niedziela, 12 listopada 2017






przez moment, z zamkniętymi oczyma
mogłam cię za ramię przytrzymać
wśrod szczytów, pejzarzy nie z tej ziemi
zboczy zielonych ku ziemi
taneczny nieskończenie szurgot kamieni
i ptaków wzloty chmur poblask złoty
a  że nic prócz nocy nie zna
szemrzeń niemego kina
gdy dzień sie kończy a noc zaczyna
fantasmagorie snują mgliście
senne w dotyku liście
bezdomne niczyje papiloty
bezpańskie rozrzucone
nieuczesane
jarzębiny kiście
wiatrem głaskane
owoce soczyste
myślę przy tobie
o tobie myślę..



...